Województwa małopolskie oraz podkarpackie ogłaszają nabory na dotacje do odnawialnych źródeł energii. Wśród odbiorców, na samym Podkarpaciu blisko 11 tys odbiorców! Zainteresowanie dotacjami jest spore, ale czy wszyscy zainteresowani otrzymają pieniądze?

Woj. małopolskie

O wsparcie w formie dotacji będą mogły ubiegać się m.in. jednostki samorządowe, naukowe (w tym także uczelnie) , spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, podmioty lecznicze, kościoły i związki wyznaniowe, organizacje pozarządowe, a także niektóre spółki prawa handlowego.

Dotację będzie można pozyskać na inwestycje związane z wytwarzaniem energii elektrycznej lub cieplnej z OZE oraz wszystkie projekty związane z tego typu procesami.

Maksymalny poziom dofinansowania wynosi 60%, a całkowita pula środków to 84 986 000,00 zł.

Woj. podkarpackie

Na Podkarpaciu dofinansowania zostaną rozdzielone na poszczególne gminy, a odbiorcami końcowymi będą mieszkańcy. Na dotację liczyć może ok. 10 600 gospodarstw domowych. Warto zauważyć, że w samym woj. podkarpackim mieści się ok. 650 000 domów, a więc choć skala dotacji wydaje się dość duża to zaledwie 1,6% wszystkich gospodarstw.

Dotację będzie można przeznaczyć na inwestycje związane z wytwarzaniem energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych.

Całkowita wartość projektu to blisko 136 mln złotych.

Więcej informacji znaleźć można na stronach internetowych RPO Małopolskie oraz RPO Podkarpackie.


Panele fotowoltaiczne to obecnie bardzo popularne produkty, które w większości przypływają do Nas z Dalekiego Wschodu – m.in. z Japonii oraz Chin. Jeden z chińskich producentów modułów PV, firma JinkoSolar tylko w dwóch kwartałach bieżącego roku sprzedała moduły o łącznej mocy prawie 5GW. Dzięki temu sprzedaż osiągnęła kwotę (w przeliczeniu) bliską 7,2 mld zł.

Najnowsze badania jasno wskazały, że JinkoSolar była największym producentem modułów paneli fotowoltaicznych na całym świecie. Wygenerowane ostatnio wyniki sprzedaży świadczą o tym, że firma ma zamiar utrzymać tak dobrą formę. I kwartał br. pozwolił na sprzedaż modułów PV o łącznej mocy 2,068 GW, natomiast kwartał II aż 2,884 GW. Był to dość potężny wzrost, którego nie przewidywali nawet firmowi analitycy.

Do tak potężnej sprzedaży przyczyniła się przede wszystkim „moda na fotowoltaikę” w Chinach. Tylko w tym roku zainstalowano tam elektrownie PV o mocy przekraczającej 24 GW, z tego aż przeszło 10 GW tylko w lipcu. Na rodzimym rynku pozostało ok. 40% sprzedanych paneli fotowoltaicznych. Pozostałe 60% zostało wyeksportowane do USA oraz Europy.

Potencjał produkcyjny firmy musi być stale zwiększany, gdyż w przeciwnym razie firma nie nadąży nad realizacją spływających zamówień. Przewiduje się, że rok 2017 będzie podsumowany na sprzedaży sięgającej ok 8-10 GW.

Dla porównania dodajmy, że w Polsce znajduje się obecnie 14 producentów modułów PV. Ich łączny potencjał produkcyjny wynosi ok. 0,5GW. Jest to więc niemal 20-krotnie mniej niż tylko jeden z czołowych producentów na rynku światowym.

Narodowe Centrum Nauki dofinansowało projekt śląskich uczelni, który zakłada wyprodukowanie nowej generacji, organicznych paneli fotowoltaicznych.

Organiczne panele fotowoltaiczne nie posiadają obecnie wysokiej sprawności, a także nie są one zbyt trwałe. Mimo cech, takich jak niska cena produkcji oraz elastyczność, dzięki której są nanoszone m.in. na odzież, nie osiągnęły one sukcesu.

Badania śląskich naukowców mają rozwinąć tą technologię w ten sposób, aby była ona znacznie efektywniejsza oraz trwalsza. Jak to zrobią? Plan wydaje się bardzo prosty, choć jego wdrożenie już na takie nie wygląda. Chodzi o zastąpienie warstw porowatych specjalnymi kompozytami, wytworzonymi z nanowłókien.

Projekt jest przeprowadzany przez prof. Ewę Schab-Balcerzak i dr Marcina Libery z Uniwersytetu Śląskiego, ze współpracą z Politechniką Śląską.

Kwota, jaką Narodowe Centrum Nauki wsparło projekt przekracza milion złotych. Nie jest to mała suma, ale warto zaznaczyć, że badania realizowane w tym kierunku mogą mieć duże odbicie na arenie międzynarodowej i ogólnym rozwoju gospodarki związanej z panelami fotowoltaicznymi, a co za tym idzie z odnawialnymi źródłami energii.

NCN oferuje dofinansowanie, również na inne projekty realizowane przez naukowców. Do podziału jest około 270 mln zł. Wnioski o dofinansowanie projektu można składać do 15 września br., natomiast wyniki będą podane w marcu roku 2018.



Nie od dziś wiadomo, że OZE nabierają coraz większego znaczenia we współczesnym świecie. Urządzenia, których działanie opiera się na słońcu, wietrze czy wodzie mają zupełnie różne formy. Począwszy od samochodów, przez rowery i łodzie, aż do samolotów.

Jednym z ciekawszych projektów jest samolot napędzany słońcem. Nazwa tego projektu to Solar Impulse, a jego zarządcami są szwajcarscy inżynierowie. Samolot ten może pochwalić się niedawno wykonanym zadaniem, którym była podróż dookoła świata. To świetna wiadomość, która może zrewolucjonizować przemysł lotniczy, ale czy tak się stanie?

Niestety, na pewno w najbliższych latach projekt nie rozpocznie "nowej ery" lotnictwa, ponieważ tradycyjne samoloty znacznie szybciej pokonują daleki odległości oraz są bardziej wytrzymałe, niż swoi energooszczędni bracia. Solar Impulse jest jednak napędzany słońcem i pewne jest także to, że nie zostanie skreślony jako przyszłościowy projekt. Być może wymaga on dopracowania i pewnych zmian, aczkolwiek sam pomysł jest bardzo dobry. Może za kilkadziesiąt lat w powietrzu będziemy widywać właśnie takie samoloty.

Samolot napędzany słońcem to kolejny znak, mówiący o dążeniu świata do oszczędności energii i stosowania źródeł odnawialnych. Warto wspomnieć, że podobne projekty powstają również w Polsce, brakuje jednak środków i odpowiedniej polityki państwa, która pozwoliłaby na ich wystarczający rozwój oraz rozgłos. Nie od dziś wiadomo, że OZE nabierają coraz większego znaczenia we współczesnym świecie. Urządzenia, których działanie opiera się na słońcu, wietrze czy wodzie mają zupełnie różne formy. Począwszy od samochodów, przez rowery, aż do samolotów.

 

Komary, osy, mole czy muchy to owady, które na co dzień uprzykrzają nam życie. Aby skutecznie się ich pozbyć na rynku jakiś czas temu pojawiły się lampy owadobójcze, wykorzystujące panele fotowoltaiczne. Jak to możliwe?

Światło emitowane przez lampę jest odnawiane dzięki energii słonecznej. W słoneczny dzień lampa się ładuje, a gdy nadejdzie mrok wykorzystuje zgromadzoną wcześniej moc do świecenia. Dzięki specjalnym przyssawkom można zamontować ją np. na oknie.

Podczas, gdy lampa świeci emituje promienie UV, które przyciągają owady. Zbliżając się do lampy i chcąc dostać się do środka, insekty trafiają na metalową spiralę, będącą pod napięciem. W tak łatwy sposób możemy zneutralizować przeszkodę w wieczornym przesiadywaniu na świeżym powietrzu. Interesującym plusem lampy jest fakt, iż można ją wykorzystać również podczas podróży.

Zastosowanie urządzenia sprawia, iż ryzyko ukąszenia zmniejsza się do minimalnej szansy. Oczywiście należy pamiętać, że owady to także zwierzęta i nie powinniśmy używać takich urządzeń w miejscach, gdzie występują one naturalnie.

NAJNOWSZE ARTYKUŁY

SFbBox by psd to html